Przejdź do treści
Żywienie

Czy pies może jeść nabiał? Mleko, sery, jogurt i kefir

Czy pies może jeść nabiał i który jest bezpieczny. Laktoza u dorosłego psa, jogurt, kefir, twaróg i sery żółte, wielkość porcji oraz produkty do wykluczenia.

Redakcja Psie Zdrowie
Corgi leżący obok szklanki mleka postawionej na stole

Pies siedzi pod stołem, gdy robisz kanapki, i dostaje kawałek sera. Albo resztkę jogurtu z kubka, bo przecież to zdrowe. Nabiał jest w polskich kuchniach wszędzie, a pytanie, czy pies może go jeść, nie ma jednej odpowiedzi. Mleko to co innego niż kefir, a ser pleśniowy to zupełnie osobna historia niż plasterek twarogu.

Dlaczego dorosły pies gorzej trawi mleko

Szczeniak pije mleko suki i radzi sobie z nim bez problemu, bo jego jelito produkuje dużo laktazy, enzymu rozkładającego cukier mleczny. Po odstawieniu od matki produkcja tego enzymu spada. U większości dorosłych psów zostaje jej tyle, że niewielka porcja przejdzie bez śladu, ale szklanka mleka już nie.

Niestrawiona laktoza wędruje do jelita grubego, ściąga do niego wodę i staje się pożywką dla bakterii. Stąd wzdęcia, przelewanie w brzuchu i biegunka, zwykle w ciągu kilkunastu godzin od posiłku. To nie jest zatrucie i nie ma tu żadnej trucizny, tylko problem z trawieniem. Dlatego nabiał nie trafia na listę produktów zakazanych obok czekolady czy winogron, ale też nie jest czymś, co po prostu dodajemy psu do miski.

Skala tolerancji jest bardzo indywidualna. Jeden pies zje łyżkę twarogu i nic się nie stanie, inny po tej samej porcji ma luźny stolec do wieczora. Nie da się tego przewidzieć z góry, można tylko sprawdzić małą porcją.

Mleko krowie

Najgorszy wybór z całego nabiału, bo ma najwięcej laktozy i nic w zamian nie wnosi. Około pięciu gramów cukru mlecznego na sto mililitrów to dla psa dużo, a szklanka mleka dla psa 10 kg to porcja, po której biegunka jest bardziej prawdopodobna niż jej brak.

Mleko bez laktozy rozwiązuje jeden problem, ale nie robi z niego produktu, który psu do czegoś służy. Nadal są to puste kalorie i tłuszcz. Podobnie mleko kozie, które bywa polecane jako łagodniejsze. Ma nieco mniej laktozy niż krowie, ale różnica nie jest tak duża, żeby zmieniała zasadę.

Osobna sprawa to osierocone szczenięta. Krowie mleko nie zastąpi mleka suki, bo ma inny stosunek białka i tłuszczu, więc w takiej sytuacji używa się preparatu mlekozastępczego dla szczeniąt, a nie tego, co stoi w lodówce.

Jogurt naturalny i kefir

To najbezpieczniejsza część nabiału. Podczas fermentacji bakterie zużywają część laktozy, więc jogurt i kefir zawierają jej wyraźnie mniej niż mleko. Kefir zwykle jeszcze mniej niż jogurt. Wiele psów przyjmuje łyżkę jogurtu bez żadnej reakcji.

Warunki są trzy i wszystkie trzeba spełnić naraz:

  • Naturalny, bez dodatków. Żadnych owoców, żadnego cukru, żadnych smaków. Jogurty owocowe i deserowe to głównie cukier.
  • Bez słodzików. Produkty light bywają słodzone ksylitolem, a on jest dla psów silnie toksyczny nawet w małej dawce. Czytaj skład za każdym razem, bo receptury się zmieniają.
  • W łyżce, nie w miseczce. Jogurt to dodatek do posiłku albo nagroda, a nie osobne danie.

Krąży przekonanie, że jogurt jest dla psa źródłem probiotyków. Bakterie w nim są, ale w ilości i szczepach, które nie mają wiele wspólnego z preparatami przeznaczonymi dla psów. Przy antybiotykoterapii, nawracającej biegunce czy po zmianie karmy sensowniej sięgnąć po probiotyk dla psa niż liczyć na kubek jogurtu. Jogurt zostaje przysmakiem, którym jest.

Sery

Tu wszystko zależy od rodzaju, a laktoza przestaje być głównym problemem.

Twaróg i serek wiejski. Najrozsądniejsza pozycja. Chudy twaróg ma umiarkowanie laktozy, mało tłuszczu i sprawdza się jako nośnik tabletki albo dodatek do diety lekkostrawnej, gdy zaleci ją weterynarz. Łyżka dla średniego psa w zupełności wystarczy.

Sery żółte i dojrzewające. Im dłużej ser dojrzewa, tym mniej ma laktozy. Parmezan czy dojrzały gouda są pod tym względem prawie neutralne. Problemem jest za to sól i tłuszcz, których mają bardzo dużo. Kawałek wielkości paznokcia jako nagroda na szkoleniu nie zaszkodzi, plasterek codziennie już tak, zwłaszcza psu z nadwagą albo chorobą serca.

Sery pleśniowe. Wykluczamy w całości. Pleśń Penicillium roqueforti wytwarza roquefortynę C, która u psów wywołuje drżenia mięśniowe, wymioty, a przy większej ilości drgawki. To jedyny nabiał, przy którym reaguje się jak przy zatruciu, a nie jak przy niestrawności.

Sery topione, pleśniowe wędzone, serki smakowe. Odpadają z powodu soli, tłuszczu i dodatków, w tym czosnku i cebuli w wersjach ziołowych. Pełną listę tego, co nie powinno trafiać do psiej miski, zebraliśmy w tekście o tym, czego nie może jeść pies.

Nabiał, który odpada bez wyjątków

Kilka rzeczy z lodówki nie nadaje się dla psa niezależnie od jego tolerancji laktozy:

  1. Lody. Cukier, tłuszcz, laktoza, a w wariantach bez cukru często ksylitol. Wersje czekoladowe dokładają teobrominę. Latem lepiej sprawdzi się zamrożony kawałek arbuza.
  2. Śmietana i śmietanka. Sam tłuszcz. Większa porcja u psa wrażliwego potrafi wywołać zapalenie trzustki, a to już jest sprawa szpitalna.
  3. Serki homogenizowane i słodzone jogurty pitne. Cukier w ilości, która nie ma uzasadnienia w niczym.
  4. Masło. Nie jest toksyczne, ale to czysty tłuszcz bez wartości dla psa.
  5. Mleko skondensowane i słodzone. Połączenie laktozy z cukrem w skoncentrowanej postaci.

Ile nabiału może zjeść pies

Obowiązuje ta sama zasada co przy wszystkich dodatkach: wszystko poza karmą to maksymalnie 10% dziennej kaloryczności. Nabiał wchodzi do tej puli razem z przysmakami, gryzakami i nagrodami ze szkolenia.

Dla psa około 10 kg praktyczne porcje wyglądają tak:

  • 1-2 łyżki jogurtu naturalnego lub kefiru, albo
  • 1 łyżka chudego twarogu, albo
  • kawałek żółtego sera wielkości paznokcia.

Wybierasz jedną pozycję, nie sumujesz ich w ciągu dnia. Dla psa 5 kg zmniejsz o połowę, dla psa 30 kg możesz podwoić, ale nawet duży pies nie potrzebuje kubka jogurtu. Jeśli nie masz punktu odniesienia, ile twój pies powinien jeść w ogóle, zacznij od dziennej dawki karmy i dopiero od niej licz dodatki.

Nowy produkt wprowadzaj pojedynczo i w małej ilości. Odczekaj dobę, zanim dodasz kolejny, bo wtedy łatwiej powiązać luźny stolec z konkretną rzeczą. Ta sama ostrożność co przy innych ludzkich produktach, o której pisaliśmy przy okazji tego, czy pies może jeść jajka.

Nietolerancja laktozy a alergia na białko mleka

To dwie różne rzeczy, które łatwo pomylić.

Nietolerancja dotyczy cukru mlecznego i objawia się wyłącznie ze strony przewodu pokarmowego: wzdęcia, gazy, luźny stolec, czasem wymioty. Pojawia się po zjedzeniu, mija po odstawieniu produktu i jest kwestią ilości. Mniejsza porcja to mniejsze objawy albo ich brak.

Alergia dotyczy białek mleka, przede wszystkim kazeiny, i jest reakcją układu odpornościowego. Tu ilość ma mniejsze znaczenie, a objawy częściej są skórne: świąd, zaczerwienienie, wylizywanie łap, nawracające zapalenia uszu. Mogą dołączyć problemy trawienne, ale rzadko występują same. Nabiał należy do częstszych alergenów pokarmowych u psów, obok wołowiny i kurczaka.

Rozróżnia się je dietą eliminacyjną prowadzoną pod okiem weterynarza, a nie testami z krwi, których wiarygodność przy alergiach pokarmowych jest niska. Jeśli podejrzewasz nadwrażliwość na białko mleka, sprawdź też skład karmy, bo produkty mleczne bywają w niej ukryte. Więcej o tym, na co patrzeć przy wyborze, znajdziesz w tekście o karmie dla psa z alergią.

Podsumowanie

Nabiał nie jest dla psa trucizną, ale nie jest też potrzebny. Jeśli chcesz go podawać, trzymaj się produktów fermentowanych: łyżka naturalnego jogurtu, kefiru albo chudego twarogu. Mleko odpuść, sery żółte traktuj jak sól i tłuszcz w przebraniu nagrody, a sery pleśniowe wyklucz całkowicie. Każdy nowy produkt sprawdzaj małą porcją i obserwuj psa przez dobę. Przy psie z przewlekłą biegunką, podejrzeniem alergii, chorobą trzustki albo nadwagą decyzję o dodatkach do diety podejmij razem z weterynarzem, a nie na oko.

Najczęściej zadawane pytania

Czy pies może pić mleko krowie?

Lepiej nie. Po odstawieniu od suki aktywność laktazy u psa spada, więc laktoza z mleka krowiego dociera niestrawiona do jelita grubego i ściąga wodę. Efektem bywa wzdęcie, przelewanie w brzuchu i biegunka, zwykle w ciągu kilkunastu godzin. Nie jest to zatrucie i jednorazowy łyk nie zagraża życiu, ale nie ma powodu, żeby mleko w ogóle pojawiało się w psiej misce.

Czy pies może jeść jogurt naturalny?

Tak, jeśli jest naturalny, bez cukru, bez dodatku owoców i bez słodzików. Fermentacja rozkłada część laktozy, więc jogurt schodzi psom łatwiej niż mleko. Zacznij od łyżeczki i sprawdź reakcję przez dobę. Dla psa 10 kg rozsądna porcja to jedna do dwóch łyżek, kilka razy w tygodniu, a nie codziennie. Uważaj na jogurty light, bo bywają słodzone ksylitolem, który jest dla psów silnie toksyczny.

Który ser jest najbezpieczniejszy dla psa?

Chudy twaróg i serek wiejski, w niewielkiej ilości. Mają mniej tłuszczu i soli niż sery żółte i dobrze sprawdzają się jako nośnik tabletki. Sery dojrzewające, takie jak parmezan, mają praktycznie zerową laktozę, ale bardzo dużo soli i tłuszczu, więc zostają w roli okazjonalnej nagrody wielkości paznokcia. Sery pleśniowe odpadają w każdej postaci.

Co zrobić, gdy pies zjadł dużo sera lub wypił mleko?

Najczęściej wystarczy obserwacja i stały dostęp do wody. Luźny stolec albo jednorazowe wymioty, po których pies wraca do siebie w ciągu doby, nie wymagają wizyty. Do weterynarza dzwonisz, gdy biegunka się utrzymuje, pojawia się krew, pies jest apatyczny albo ma bolesny, napięty brzuch. Osobno traktuj ser pleśniowy, bo tu kontakt z lekarzem jest wskazany od razu.

Autor

Redakcja Psie Zdrowie

Zespół redakcyjny

Piszemy o żywieniu i zdrowiu psów w oparciu o wytyczne organizacji weterynaryjnych (m.in. FEDIAF, WSAVA) i publikacje naukowe. Podajemy źródła, aktualizujemy teksty i wprost zaznaczamy, kiedy sprawa wymaga wizyty u weterynarza.