Przejdź do treści
Pielęgnacja

Gryzaki dentystyczne dla psa - czy warto je dawać psu?

Gryzak dentystyczny jest chętnie reklamowany przez największe korporacje, ale czy rzeczywiście pomaga psu? Sprawdzamy skład, mechanikę i alternatywy.

Redakcja Psie Zdrowie
Bostoński terier w pomarańczowej chuście gryzie patyk trzymany w przednich łapach

Wieczorny rytuał w wielu domach wygląda tak samo. Pies dostaje gryzak dentystyczny, chrupie przez pół minuty, idzie spać. Zęby odhaczone. Po dwóch latach takich wieczorów ten sam pies trafia na sanację jamy ustnej w znieczuleniu, a opiekunka słyszy od weterynarza, że zaawansowana choroba przyzębia nie wzięła się znikąd. Wzięła się z dwóch lat robienia czegoś, co wyglądało jak dbanie o zęby.

Dlaczego gryzak nie czyści zębów

Mechanika jest tu bezlitosna. Żeby zetrzeć płytkę, coś twardego musi długo pracować na powierzchni zęba. Gryzak dentystyczny jest miękki, wąski i zaprojektowany tak, żeby dało się go strawić. Średni pies radzi sobie z nim w kilkanaście sekund, często trzema kłapnięciami, i połyka resztę.

W tym czasie kontakt z zębem obejmuje głównie czubki zębów trzonowych po tej stronie pyska, którą pies akurat wybrał. Kły i siekacze zostają nietknięte. Nietknięta zostaje też linia dziąsła, a właśnie tam zaczyna się prawdziwy problem: choroba przyzębia rozwija się w kieszonkach dziąsłowych, pod dziąsłem, gdzie żaden gryzak nie sięga. Możesz podawać gryzak codziennie przez pięć lat i ani razu nie dotknąć miejsca, w którym toczy się choroba.

Osobna sprawa dotyczy psów, które nie gryzą, tylko połykają. Labrador albo beagle potrafi wciągnąć pół gryzaka w całości, a wtedy o żadnym ścieraniu zębów nie ma mowy. Miękka masa pęcznieje w przełyku i bywa przyczyną zadławienia, zwłaszcza gdy pies je w pośpiechu przy drugim psie w domu. Jeśli musisz pilnować, żeby pies jadł powoli, ten produkt nie robi dla jego zębów nic poza dostarczeniem kalorii.

Do tego dochodzi tempo. Płytka nazębna zaczyna mineralizować się w kamień w ciągu kilku dni, a kamienia nie usunie już nic poza narzędziami w gabinecie. Pół minuty dziennie nie wygrywa z tym wyścigiem.

Co naprawdę jest w środku

Odwróć opakowanie i przeczytaj skład. Otwiera go zwykle skrobia zbożowa: mąka ryżowa, skrobia kukurydziana albo pszenna. Dalej glicerol, który utrzymuje miękkość i sprężystość, a potem „pochodne pochodzenia roślinnego” oraz „produkty pochodzenia zwierzęcego”, czyli kategorie zbiorcze, pod którymi może kryć się niemal wszystko. Dla psa z alergią pokarmową to skład nie do zweryfikowania.

Składnik, który faktycznie ma pracować nad kamieniem, to najczęściej trójpolifosforan sodu. Stanowi on około 2,6 procent masy gryzaka. Pozostałe 97 procent to nośnik, smak i tekstura.

Dalej lista robi się jeszcze ciekawsza. W popularnych gryzakach znajdziesz sorbitol i uwodorniony hydrolizat skrobi, czyli substancje utrzymujące wilgoć, żelatynę i lecytynę odpowiadające za konsystencję, a w części produktów mieloną kolbę kukurydzianą w roli taniego wypełniacza. Żaden z tych składników nie znalazł się tam ze względu na zęby psa. Wszystkie pracują na to, żeby masę dało się uformować w charakterystyczny kształt, żeby przetrwała miesiące na półce i pachniała na tyle atrakcyjnie, by pies rzucił się na nią bez wahania.

Najbardziej przewrotna jest jednak sama skrobia. Amylaza obecna w ślinie rozkłada ją do cukrów prostych, a bakterie płytki nazębnej żywią się dokładnie tym. Podajesz więc psu podłoże dla bakterii i liczysz, że dwa i pół procent składu je zneutralizuje. Jeśli chcesz nauczyć się rozbierać takie etykiety na czynniki pierwsze, poświęciliśmy temu osobny poradnik o czytaniu składu.

Kalorie, których nikt nie odlicza

Gryzak dla małego psa to około 22 kcal, dla średniego 75-80 kcal. Brzmi niegroźnie, dopóki nie zestawisz tego z zasadą dziesięciu procent: wszystko, co pies dostaje poza karmą, powinno mieścić się w dziesiątej części jego dziennej energii.

Pies o wadze 15 kg potrzebuje mniej więcej 700 kcal dziennie, więc jego limit na wszystkie przysmaki i nagrody wynosi około 70 kcal. Jeden gryzak wyczerpuje go w całości. Nagrody z treningu, kawałek sera przy stole i gryzak od gościa wchodzą już ponad limit, o ile nikt nie zmniejszył porcji karmy. Po roku takiej arytmetyki pojawia się nadwaga, której opiekun nie umie sobie wytłumaczyć, bo pies je przecież tyle samo co zawsze.

Jak lepiej zadbać o zęby psa

Do weterynarza umów się bez zwlekania, jeśli widzisz brązowy nalot przy linii dziąsła, dziąsła krwawią przy dotyku, pies zaczął jeść wolniej lub przekrzywia głowę przy gryzieniu, albo fetor z pyska czuć z odległości metra. Na tym etapie nic z miski już nie wystarczy.

Jeśli szukasz czegoś do codziennego stosowania, sensowniejszym wyborem od gryzaka są proszki dentystyczne wsypywane do miski. Różnią się samą drogą działania. Zamiast liczyć na tarcie, którego pies i tak nie zapewni, ich składniki przenikają do śliny i pracują na całej powierzchni zębów, także tam, gdzie żaden gryzak nie dociera. Podstawą lepszych preparatów jest alga Ascophyllum nodosum, która utrudnia bakteriom budowanie płytki i spowalnia jej twardnienie w kamień.

Dobre proszki robią przy tym więcej niż jedną rzecz naraz. Dodatki takie jak spirulina czy zielona herbata wspierają dziąsła, a mięta albo rozmaryn pracują nad zapachem z pyska, czyli tym, co dla większości opiekunów jest pierwszym sygnałem, że w pysku coś się dzieje. Miarka wsypana do karmy waży ułamek grama, więc dzienny bilans energetyczny psa zostaje nietknięty. Przy preparacie podawanym miesiącami to realna różnica.

Który preparat wybrać, na co patrzeć w składzie i czym te produkty faktycznie się różnią, porównaliśmy w rankingu proszków na zęby dla psa.

Źródła

Najczęściej zadawane pytania

Czy gryzaki dentystyczne szkodzą psu?

Jeden gryzak nikomu nie zaszkodzi. Kłopot zaczyna się przy codziennym podawaniu, bo do diety psa wchodzi porcja skrobi zbożowej i glicerolu oraz kalorie, których prawie nikt nie odlicza od karmy. U psów, które połykają duże kawałki bez gryzienia, zdarzają się też zadławienia. Realna szkoda polega jednak na czymś innym: opiekun ma poczucie, że zęby są zaopiekowane, i odkłada wizytę u weterynarza o kolejne miesiące.

Czy gryzak dentystyczny zastąpi szczotkowanie zębów?

Nie. Szczotkowanie mechanicznie usuwa płytkę z całej powierzchni zęba i sprzed linii dziąsła, zanim zdąży się zmineralizować. Gryzak ociera się o wybrane zęby przez kilkanaście sekund i nie sięga pod dziąsło, gdzie toczy się choroba przyzębia. Producenci sami piszą zresztą o produkcie uzupełniającym, nie zamiennym.

Ile kalorii ma gryzak dentystyczny?

Gryzak dla małego psa to około 22 kcal, dla średniego 75-80 kcal. Przy zasadzie 10 procent, czyli limicie na wszystko poza karmą, jeden gryzak zjada cały dzienny budżet przysmaków psa o wadze około 15 kg. Jeśli nie zmniejszasz porcji karmy, te kalorie dokładają się do bilansu każdego dnia.

Co dawać psu zamiast gryzaka dentystycznego?

Najlepiej sprawdzają się proszki dentystyczne dodawane do miski. Ich składniki przenikają do śliny i pracują na całej powierzchni zębów, także tam, gdzie gryzak nie dociera, a przy tym nie dokładają psu kalorii. Twarde kości, poroża i kopyta odpuść, są częstą przyczyną złamania zęba.

Autor

Redakcja Psie Zdrowie

Zespół redakcyjny

Piszemy o żywieniu i zdrowiu psów w oparciu o wytyczne organizacji weterynaryjnych (m.in. FEDIAF, WSAVA) i publikacje naukowe. Podajemy źródła, aktualizujemy teksty i wprost zaznaczamy, kiedy sprawa wymaga wizyty u weterynarza.