Przejdź do treści
Zdrowie

Hot spot u psa - co to jest i jak go leczyć

Sączące się, gorące i bolesne miejsce na skórze psa potrafi urosnąć w kilka godzin. Sprawdź, skąd się bierze hot spot, co zrobić w domu i kiedy jechać do lecznicy.

Redakcja Psie Zdrowie
Czarny pies drapiący się na kamienistej plaży

Wieczorem było małe zaczerwienienie za uchem, wielkości monety. Rano jest wilgotna, czerwona plama wielkości dłoni, pies nie daje jej dotknąć, a sierść wokół skleiła się w strupy.

To tempo jest najbardziej charakterystyczną cechą hot spotu i zarazem powodem, dla którego wielu opiekunów pierwszy raz spotyka go w formie już rozwiniętej. Wczoraj nic nie było.

Co się właściwie dzieje

Fachowa nazwa brzmi pyotraumatyczne zapalenie skóry i całkiem dobrze opisuje mechanizm. Coś wywołuje świąd albo ból w jednym miejscu. Pies liże, gryzie i drapie. Uszkadza barierę skórną, skóra staje się wilgotna, a bakterie żyjące normalnie na jej powierzchni dostają idealne warunki do namnażania.

Powstaje pętla: świąd wywołuje lizanie, lizanie pogłębia uszkodzenie, uszkodzenie nasila świąd. Każdy obrót tej pętli powiększa zmianę i dlatego wszystko dzieje się tak szybko.

Wniosek praktyczny wynika z tego wprost: dopóki pies ma dostęp do zmiany, nic nie zadziała. Kołnierz albo ubranko nie są dodatkiem do leczenia, tylko jego warunkiem.

Kto choruje częściej

Hot spoty zdarzają się każdemu psu, ale kilka czynników wyraźnie zwiększa ryzyko.

Gęsty podszerstek i długa sierść. Podszerstek zatrzymuje wilgoć przy skórze i tworzy warunki, w których bakterie namnażają się szybciej. Dlatego zmiany częściej widuje się u ras takich jak golden retriever.

Wilgoć. Po kąpieli, po pływaniu, po deszczu, przy niedosuszeniu sierści. Lato i wczesna jesień to sezon.

Alergie. Świąd alergiczny jest jedną z najczęstszych przyczyn wyjściowych.

Pchły. Nawet pojedyncze ukąszenia u psa z alergią na ślinę pchlą.

Zapalenie ucha. Hot spot pod uchem albo na policzku bardzo często sygnalizuje problem z uchem, a nie ze skórą.

Ból. Pies liże okolicę bolącego stawu, aż uszkodzi skórę.

Zalegająca, skołtuniona sierść, w której skóra nie wysycha.

Co zrobić od razu

Przy małej, świeżej zmianie u psa, który poza tym czuje się dobrze, można zacząć w domu.

1. Wystrzyż sierść wokół zmiany. To najważniejszy krok i zarazem ten, który najczęściej się pomija. Sierść trzyma wilgoć i przykrywa rzeczywisty zasięg zmiany, który prawie zawsze jest większy, niż wygląda. Użyj maszynki, nie nożyczek, bo skóra jest obrzęknięta i łatwo ją naciąć. Wystrzyż z zapasem, kilka centymetrów poza widoczną granicę.

Jeśli pies nie pozwala się dotknąć, nie walcz. To sygnał, że ból jest duży i sprawa należy do lecznicy.

2. Oczyść. Letnia woda albo sól fizjologiczna, potem preparat odkażający dla zwierząt, na przykład z chlorheksydyną. Delikatnie, bez szorowania.

3. Osusz. Gaza, przez przykładanie, nie pocieranie. Hot spot potrzebuje przesuszenia, nie natłuszczenia.

4. Zablokuj dostęp. Kołnierz albo ubranko pooperacyjne. Bez tego pozostałe kroki nie mają znaczenia.

5. Obserwuj. Zmiana powinna przestać się powiększać w ciągu doby i zacząć wysychać.

Czego nie robić

Nie stosuj spirytusu, wody utlenionej ani jodyny. Są drażniące i uszkadzają gojącą się tkankę.

Nie nakładaj tłustych maści i kremów. Zatrzymują wilgoć, czyli działają odwrotnie do potrzeby.

Nie zaklejaj opatrunkiem z tego samego powodu, chyba że zaleci to weterynarz.

Nie podawaj ludzkich leków przeciwbólowych ani przeciwzapalnych. Popularne preparaty z ludzkiej apteczki są dla psów toksyczne i uszkadzają nerki oraz przewód pokarmowy.

Nie zostawiaj psa bez kołnierza, bo „przecież nie liże, kiedy patrzę”. Liże w nocy.

Kiedy jechać do weterynarza

Nie każdy hot spot da się opanować w domu i kilka sytuacji rozstrzyga sprawę od razu:

  • zmiana jest większa niż mniej więcej pięć centymetrów albo rośnie mimo opatrzenia,
  • pies nie pozwala się dotknąć, warczy albo piszczy przy próbie oglądania,
  • zmian jest kilka,
  • widać ropę, brzydki zapach, obrzęk wykraczający poza zmianę,
  • pies ma gorączkę, jest apatyczny albo nie chce jeść,
  • zmiana jest blisko oka,
  • w ciągu doby od opatrzenia nie ma poprawy.

W lecznicy hot spot zwykle wystrzyga się szerzej, czasem w sedacji, bo ból bywa duży. Leczenie obejmuje odkażanie, preparaty miejscowe, często antybiotyk i lek przeciwzapalny. Przy silnym świądzie stosuje się leki przeciwświądowe, żeby przerwać pętlę.

Najważniejsze pytanie: dlaczego się pojawił

Hot spot jest objawem, nie chorobą. Wyleczenie samej zmiany bez ustalenia, co wywołało świąd, kończy się nawrotem, często w tym samym miejscu.

Warto prześledzić kilka tropów:

  • Lokalizacja. Zmiana przy uchu każe sprawdzić ucho, na biodrze lub nasadzie ogona kieruje uwagę na pchły, na łapie na alergię albo ból stawu.
  • Ochrona przeciwpasożytnicza. Kiedy pies dostał ostatni preparat i czy termin nie minął. Szczegóły w tekście o kleszczach i profilaktyce.
  • Sezonowość. Zmiany wracające każdego lata wskazują na alergeny środowiskowe.
  • Kąpiele i pływanie. Czy sierść była dokładnie dosuszona.

Pełną listę przyczyn świądu i sposób ich zawężania rozpisaliśmy w tekście o tym, dlaczego pies się drapie. Jeśli podejrzewasz podłoże pokarmowe, przyda ci się też tekst o doborze karmy przy alergii.

Jak zmniejszyć ryzyko nawrotów

Dosuszaj psa po kąpieli i pływaniu, szczególnie w okolicy uszu, szyi i pod kończynami. Wyczesuj podszerstek regularnie, zwłaszcza w okresie linienia. Trzymaj się terminów preparatów przeciwpchlich. Nie odkładaj wizyty przy nawracających zapaleniach uszu.

I najprostsze: sprawdzaj skórę psa palcami przy okazji głaskania. Hot spot złapany w fazie zaczerwienionej monety to problem na jeden wieczór. Złapany rano następnego dnia bywa problemem na dwa tygodnie.

Podsumowanie

Wystrzyż, oczyść, osusz, załóż kołnierz. W tej kolejności, tego samego dnia. Zmiana powinna przestać rosnąć w ciągu doby.

Jeśli jest duża, bardzo bolesna, jest ich kilka albo pies gorączkuje, jedź do lecznicy zamiast leczyć w domu. A kiedy sprawa się zagoi, poświęć chwilę na ustalenie, co wywołało świąd, bo hot spot bez znalezionej przyczyny wraca.

Źródła

  • Merck Veterinary Manual, rozdział o pyotraumatycznym zapaleniu skóry u psów
  • WSAVA, wytyczne dotyczące diagnostyki chorób skóry u psów
  • ESCCAP, wytyczne dotyczące zwalczania pasożytów zewnętrznych

Najczęściej zadawane pytania

Co to jest hot spot u psa?

To ostre, powierzchowne zapalenie skóry wywołane samouszkodzeniem: pies liże, gryzie i drapie jedno miejsce, uszkadza barierę skórną, a bakterie obecne normalnie na skórze zaczynają się namnażać. Fachowa nazwa to pyotraumatyczne zapalenie skóry. Zmiana jest wilgotna, sącząca, gorąca w dotyku, bardzo bolesna i ostro odgraniczona od zdrowej skóry. Rozwija się bardzo szybko, często w kilka godzin.

Jak wygląda hot spot?

Jak okrągła lub owalna, wilgotna, czerwona i sącząca się plama, wyraźnie odgraniczona od otaczającej skóry. Sierść wokół jest sklejona wydzieliną, często wypada w obrębie zmiany. Miejsce jest gorące i na tyle bolesne, że pies może warknąć przy próbie dotknięcia, nawet jeśli nigdy tego nie robił. Najczęstsze lokalizacje to okolica głowy i policzków, szyja przy uchu, biodra i nasada ogona.

Czym przemyć hot spot u psa?

Do wstępnego oczyszczenia nadaje się letnia woda albo sól fizjologiczna, a następnie preparat odkażający przeznaczony dla zwierząt, na przykład na bazie chlorheksydyny. Nie stosuj spirytusu, wody utlenionej ani jodyny, bo są drażniące i uszkadzają gojącą się tkankę. Nie nakładaj tłustych maści, bo zatrzymują wilgoć, a hot spot potrzebuje przesuszenia. Nie zaklejaj opatrunkiem z tego samego powodu.

Czy hot spot sam przejdzie?

Sam z siebie raczej nie, bo mechanizm się napędza: świąd wywołuje lizanie, lizanie pogłębia uszkodzenie, uszkodzenie nasila świąd. Dopóki pies ma dostęp do zmiany, będzie się powiększać. Małe zmiany bywają opanowane w domu przez wystrzyżenie, odkażanie i założenie kołnierza, ale większe, bardzo bolesne albo szybko rosnące wymagają leczenia weterynaryjnego, często z antybiotykiem i lekiem przeciwzapalnym.

Autor

Redakcja Psie Zdrowie

Zespół redakcyjny

Piszemy o żywieniu i zdrowiu psów w oparciu o wytyczne organizacji weterynaryjnych (m.in. FEDIAF, WSAVA) i publikacje naukowe. Podajemy źródła, aktualizujemy teksty i wprost zaznaczamy, kiedy sprawa wymaga wizyty u weterynarza.